Google Tag Manager
Każde nowe narzędzie oznacza kolejny skrypt w kodzie sklepu. Wdrażam pomiar przez GTM, więc wszystko siedzi w jednym kontenerze i nie wymaga grzebania w szablonie.




Na czym opiera się ta współpraca
Praktyka przy dużych kontach, wynik liczony marżą i pełna jawność dostępów. Wszystko to możesz sprawdzić jeszcze przed podpisaniem umowy, bez wiary na słowo.
Z czym najczęściej przychodzą sklepy
Wybierz sytuację najbliższą Twojej. Zobaczysz, co zmieniam w pierwszych trzech miesiącach i po czym poznasz, że to zadziałało.
Skrypty rozrzucone po całym sklepie
Każde nowe narzędzie ląduje bezpośrednio w szablonie, wtyczce albo w kodzie motywu. Po dwóch latach nikt nie wie, co jest gdzie, a zmiana szablonu potrafi zabrać połowę pomiaru.
Brak warstwy danych
Bez warstwy danych tagi zgadują, co się dzieje na stronie, na podstawie kliknięć i adresów URL. Działa do pierwszej zmiany layoutu, po której zdarzenia przestają się wywoływać albo lecą w złych momentach.
Zdublowane i martwe tagi
Kontener rósł latami, dokładany przez różne osoby. Część tagów wysyła te same zdarzenia dwa razy, część odwołuje się do narzędzi, z których już nie korzystasz, a nikt nie ma odwagi niczego wyłączyć.
Zmiany wchodzą bez testów
Publikacja w GTM działa natychmiast na żywym sklepie. Bez trybu podglądu i wersjonowania jedna nieprzemyślana zmiana potrafi wyłączyć pomiar zakupów i nikt nie zauważy tego przez tygodnie.
Co mówią właściciele sklepów
Opinie pochodzą z wizytówki Google i są podpisane imieniem oraz nazwą sklepu. Sprawdzisz je bez proszenia mnie o referencje.

Wycena, po której wiesz, za co płacisz.
Zaczynamy od rozmowy o Twoim sklepie: co sprzedajesz, jakie masz cele, jaki budżet i co do tej pory działało albo zawodziło. Na tej podstawie przygotowuję ofertę z konkretnym zakresem prac i ceną. Widzisz w niej, co dokładnie wchodzi w abonament, a co byłoby projektem dodatkowym, więc od pierwszego dnia wiesz, za co płacisz i czego się spodziewać.

„Największa różnica jest w kontakcie. Piszę i dostaję odpowiedź tego samego dnia, od osoby, która faktycznie siedzi w koncie, a nie od opiekuna, który dopiero musi zapytać.”

Konta i dane zostają u Ciebie, także po współpracy.
Konta reklamowe, analityka i dane od początku są Twoje i zostają u Ciebie. Ja dostaję tylko dostęp pracowniczy, który możesz odebrać w każdej chwili. Nie jesteś więc ode mnie uzależniony: jeśli kiedyś zmienisz wykonawcę, cała historia kampanii i wyników zostaje u Ciebie, a nowa osoba może od razu przejąć pracę.

„Współpraca przebiegała bardzo dobrze - pełen profesjonalizm, zaangażowanie i kreatywne podejście do działań marketingowych. Polecam.”
Porozmawiajmy o Twoim sklepie.
Zostaw kontakt do siebie, odezwę się tego samego dnia i porozmawiamy o wyzwaniach Twojego biznesu.
Oddzwaniam tego samego dnia.
Rozmowę przeprowadzam osobiście.
Konsultacja jest bezpłatna i niezobowiązująca.


